sobota, 29 czerwca 2013

Serce od Marysi

Wiecie, to niesamowite. Wczoraj byłam ze znajomymi koleżankami nauczycielkami na imprezie z tytułu zakończenia roku szkolnego. Fajnie było się spotkać z gronem kolegów i koleżanek z pracy:) Wszyscy wiedzą, że Marysia niedawno odeszła  i w zasadzie nikt nie podjemował tego tematu. Rozumiem - ludzie nie wiedzą jak się zachować w takiej sytuacji i co powiedzieć. Jednak z jedną z grona moich najlepszych koleżanek, odeszłyśmy na bok i zaczełyśmy rozmawiać o Marysi, o sensie życia i umierania. Było już bardzo późno, a my rozmawiałyśmy ok godziny czasu. Rozmowę przeplatały płynące łzy. Dzisiaj rano, kiedy patrzyłam w niebo szukając córeczki, myślałam o niej o ogromna tęsknotą. Czekałam na koleżankę i ukucnęłam na chwilę przy trawniku, rozmyślając o Marysi. I zobaczcie co od niej dostałam:) Wzięłam w rękę kamyk i od razu wiedziałam, że to znak od niej. Czułam to w sercu. ;) Kocham Cie Marysiu! Dziękuję;)


To kamyczkowe serduszko ma różne odcienie kryształków, pięknie się mieni i z jednej strony jest trochę przyciemnione. Jest śliczne, dziękuję córeczko:)

piątek, 28 czerwca 2013

Cudotwórczy delfin?

Delfiny to zdecydowanie cudotwórcze zwierzęta!
Potrafią coś, czego żadne inne zwierze nie jest w stanie użyczyć człowiekowi!
Dlaczego spotkanie z tymi niesamowitymi ssakami jest takie fascynujące?
Kto może się z nimi spotkać?
Dlaczego te zwierzęta zachwycają i wzruszają?
przeczytaj;)
To mogą być cenne informacje dla osób, które zastanawiają się nad ową terapią. Chciałam wam trochę o niej poopowiadać:)

UWAGA!!!

ORGANIZUJEMY TURNUS DELFINOTERAPII ! przeczytaj!

No właśnie, może zaczniemy od tego, czym jest delfinoterapia?
Delfinoterapia to jedna z form animaloterapii, czyli terapii ze zwierzętami,
która polega na bliskim kontakcie pacjenta z delfinem.
Po raz pierwszy delfinoterapia była wprowadzona przez amerykańskiego psychologa
Dawida Nathansona w 1978 roku, który stosował ją u dzieci cierpiących na autyzm,
mózgowe porażenie dziecięce oraz zespół Downa. Obiecujące wyniki terapii osiągnięte
przez Nathansona posłużyły zachętą dla specjalistów z innych krajów do stosowania tej
metody.
Terapia najogólniej mówiąc polega na zabawie i pływaniu z delfinem, podczas której
pacjenci wykonują szereg, dostosowanych do indywidualnych potrzeb i możliwości, ćwiczeń
z udziałem delfinów. W czasie tych zabaw wiązki ultradźwięków emitowane przez delfiny
przenikają przez ludzkie tkanki powodując regenerację komórek.
Najważniejsze walory delfinoterapii to zjawsko sonoferezy, które jest niedostępne przy innych

formach terapiii. NIeoceniony sonar, emitowany właśnie przez delfiny, poza tym środowisko
wodne, w którym ćwiczenia fizyczne są znacznie efektywniejsze dodatkowo stymulują
pacjenta. Woda stanowi duże ułatwienie podczas rehabilitacji, w ten sposób uprawiając
jednocześnie efektywną gimnastykę ruchową.
W terapii bierze udział zazwyczaj, oprócz pacjenta i delfina, terapeuta i trener delfina.
Delfinoterapia jest rodzajem terapii zespołowej, w której każdy uczestnik ma duże znaczenie i
swoją rolę. Zadaniem terapeuty jest zachęcić pacjenta do wykonania ćwiczeń, z kolei
zadaniem trenera delfinów jest spowodowanie takiego zachowania delfina, które będzie
sprzyjało terapii. Ważna jest dobra współpraca pomiędzy członkami tego zespołu.
Jak wygląda sesja z delfinem?
W naszym programie jedna sesja trwa 25-30 min. Delfin jest przy dziecku przez cały czas
terapii, gdyż każde dziecko ma do dyspozycji swojego delfina wraz z jego trenerem, który
także jest ważną osobą w zespole terapeutycznym. Wykwalifikowany terapeuta, który jest
przygotowany pod kątem pracy z dziećmi z danym schorzeniem, oraz przygotowany do pracy
w wodzie i zna dobrze delfina, dobiera ćwiczenia z delfinem indywidualnie dopasowane do
możliwości oraz potrzeb rozwojowych dziecka.
Ważnym elementem programu terapii jest ukierunkowane poddanie dziecka działaniu sonaru
delfina poprzez ułożenie w pozycji relaksującej na wodzie z głową przy melonie, czyli głowie
delfina. Delfin wówczas emituje ultradźwięki, które stymulują układ nerwowy pacjenta. Bardzo
często rodzic może być przez dziecku, fotografować, nagrywać i sam czerpać korzyści
płynące z obecności tego wspaniałego zwierzęcia jakim jest delfin.
Oprócz tego wprowadzane są ćwiczenia rozwijające uwagę, koncentrację, motorykę,
koordynację, ćwiczenia aktywizujące i relaksująco – wyciszające, w zależności od stanu
dziecka oraz indywidualnie opracowanych wspólnie z rodzicami celów terapii. Zachodzi
aktywny kontakt dziecka z delfinem w trakcie wykonania ćwiczeń: rzucanie i łapanie
przedmiotów, trafianie do celu oraz inne. Wykorzystywane są rozmaite akcesoria: piłki, koła,
obręcze. Pacjent ćwiczy różne formy dotyku delfina, różne rodzaje pływania i zabawy z delfinem. Każdy element ćwiczeń jest dziecku uprzednio tłumaczony i demonstrowany przez
terapeutę, znajdującego się w wodzie z dzieckiem. Delfin staje się stopniowo przyjacielem
dziecka i rodziny oraz sprzymierzeńcem w pokonaniu trudności związanych z chorobą lub
opóźnieniem, również po ukończeniu turnusu i powrocie do domu.
Jest to dosyć istotne, ponieważ każde dziecko jest w innym stanie klinicznym, z innymi
uszkodzeniami i innymi możliwośćiami. Dlatego program ten jest  dopasowany indywidualnie, w pełni profesjonalny, realizowany w sprawdzonych delfinariach w Turcji w Bodrum.! Kontakt z delfinem w wodzie pozwala w znacznym stopniu stymulować rozwój ogólny, w szczególności rozwój psychofizyczny oraz rozwój psycholingwistyczny. W tej terapii z powodzeniem mogą także uczestniczyć dzieci rozwijające się prawidłowo.
Delfinoterapia w naszym programie odbywa się wg schematu: 14 dni, w ciągu których realizujemy 10 sesji delfinoterapii po 25-30 minut każda.
Każdy uczestnik ma 3 sesje zajęć indywidualnych i naprawdę są one dobierane sensownie pod kątem każdego dziecka osobno - w zależności od potrzeb rozwojowych i wyzwań, jakie wyznaczymy z rodzicami dzieci. Ich godziny dopasowujemy do godzin delfinoterapii oraz do pór drzemek dzieci (jeśli dzieci odpoczywają w ciągu dnia) - ustalamy to wspólnie z rodzicami podczas wywiadów wstępnych.Obecnośc rodziców podczas tych zajęć nie jest wymagana. Poz ty są jeszcze 2-3 spotkania grupowe (integrujące lub prowadzone przez animatora zabaw).
Mimo, że obcowanie z delfinem w naszym programie wygląda jak ciekawa spontaniczna zabawa, stanowi ono głęboko przemyślaną strategię terapeutyczną, ukierunkowaną na realizację specjalnie dobranego zestawu ćwiczeń skierowanych na rozwój oraz utrwalenie przez dziecko nowych nawyków i umiejętności psychomotory cznego funkcjonowania.
Delfinoterapia— dla kogo polecana?
Delfinoterapia realizowana wg naszego programu jest zalecana dla osób dorosłych oraz dzieci w wieku od 2 lat, mamy także doświadczenie w pracy z młodszymi dziećmi. Terapia jest przeznaczona dla wszystkich! chorych i zdrowych! Rewelacyjnie wpływa także na dojrzewających nastolatków. Wskazane dla przeprowadzenia terapii jest posiadanie przez dzieci minimalnych nawyków przebywania w wodzie (brak takich nawyków znacznie wydłuża okres terapii). Dlatego jeśli dziecko nie miało wcześniej kontaktu z wodą, warto zabrać dziecko kilkakrotnie na basen, aby przyzwyczaić je do przestrzeni wodnej. Dziecko pływa w skafandrze w tzw piance neoprenowej oraz kamizelce ratunkowej, najlepiej własnej, do której jest przyzwyczajone i w której czuje się komfortowo. Piankę można zakupić w Internecie lub w specjalistycznych sklepach. Najlepiej z długim rękawkiem i nogawką.

Dla jakich schorzeń zalecana jest delfinoterapia?
- Dziecięce porażenie mózgowe,
- Autyzm
- Małogłowie,
- Zesół Downa
- upośledzenie umysłowe, choroby genetyczne, depresja, zaburzenia emocjonalne, ADHD
Przeciwwskazania:- Ostre choroby infekcyjne

w zakładce delfinoterapia - więcej zdjęć;)

Poniżej znajdziecie moją opinię i posty, które zamieszczałam wcześniej odnośnie delfinoterapii.
POnieważ jestem abloslutną zwolenniczką delfinoterapii i jest to jedyna, jedyna metoda terapii, po której były widoczne postępy u naszej córeczki i u innych dzieci, które były także z nami na turnusie, całym sercem polecam ten rodzaj terapii. Poprzez tę formę terapii, zaangażowałam się w czynną pomoc cudownym dzieciom pod okiem profesjonalistów. Uczę się i szkolę na terapeutę z zakresu delfinoterapii, ale bazując na moim osobistym doświadczniu, mogę z całą pewnością stwierdzić, że posiadam wszelkie niezbędne w tym zakresie umiejętności. Dlatego przy współracy z Fundacją, zapraszamy wszystkie zainteresowane osoby do wzięcia udziału w tym niesamowitym przeżyciu jakim jest delfinoterapia dla Waszych dzieci! Jestem w trakcie przygotowań do wrześniowego turnusu. Zapraszam rodziny zainteresowane tym rodzajem terapii i proszę o kontakt mailowy do mnie, udzielę wszelkich informacji i szczegółów odnośnie turnusu. Przyjmujemy także zapisy na przyszły rok.
informacje pod mailem rybcia303@o2.pl

środa, 26 czerwca 2013

Matka idealna?

Matka idealna - czy taka w ogóle istnieje? A co znaczy w ogóle słowo idealna? jakie kryteria należy przyjąć do zdefiniowania matki idealnej? Czy zastanawiałyście się nad tym, jakim typem matki jesteście? Kiedy przeglądam albumy ze zdjęciami i patrzę na zdjęcia moich świeżo urodzonych dzieci , bagatela 14 , 7 i 5 lat temu, to napawa mnie dziwne uczucie, jakby to był jakiś film, w którym nie bralam czynnego udziału, a byłam jedynie obserwatorem. Tyle lat upłynęło, tyle się zmieniło. Gdzie ta bestroskość, która niegdyś mi towarzyszła? Dzisiaj widzę, jak zupełnie inne rzeczy mnie martwią i inne cieszą. Wiele wojen stoczyłam, mnóstwo nocy nie przespałam, wiele łez wylałam i w sporo frustracji wpadłam. A gdzie jest to bajkowe  macierzyństwo z kolorowych czasopism i reklam? Moje życie, stawiało czoła różnym blaskom i cieniom szeroko rozumianego macierzyństwa i podejrzewam, że jestem jedną z miliona takich matek. Gdy urodziłam pierwszego syna, nie potrafiłam go karmić piersią, miałam obrzęki, zapalenie i w efekcie straciałam pokarm. Pamiętam, że strasznie w nocy sie rozkopywał, tak, że przyszywałam kołderkę do szczebelek łóżeczka. Ponadto do 4 lat nie przespał żadnj nocy - i odkąd pamiętam, pił w nocy litrami sok, herbatę, aż dostawałam furii. Potem pierwsze dni w szkole, pierwsze potyczki z chłopakami, chwile do dumy, świadectwo z paskiem i moja radość. Potem drugi syn, wesoły, rozkoszny, słodki bobas odpowiadajacy ideałom z książek i takie sielankowe chwile macierzyństwa trwały do 2,5 roku, gdy na świat przyszła Marysia. Wtedy ogromny żal, rozpacz, frustracja, wściekłość, ból, depresja, wewnętrzny konflikt, walka, nadzieja, zwątpienie i gruba krecha , która zakreśliła nowy okres życia. Walka trwała każdego dnia, a dzieci dorastały w cieniu domowego niepokoju. Dzisiaj 14 letni zbuntowany nastolatek, pierwsze problemy miłosne, pierwsze tajemnice, kłopoty w szkole. Drugi od września przekroczy próg szkoły, obciążony traumą trudnego dzieciństwa w cieniu niepełnosprawnej siostry, wstydliwy, i bardzo wrażliwy, przekonany o swej niemocy i wielu wyimaginowanych deficytach. A ja matka Polka, zwyczajna i nadzywczjna matka próbująca to wszystko połatać. Czy da się nadrobić ten trudny czas, te okresy w życiu kiedy ujawniły oblicze prawdziwego macierzyństwa? Te chwile złosci, kiedy dziecko doprowadza do szału i czujesz że musisz wyjść, bo zrobisz coś, czego będziesz żałować? Gdy tłumaczysz dziecku, że papieros jest zły, że pyskowanie nie na miejscu, poczym ponownie wzywają do szkoły? A może córka podbiera ci ubrania i nie chce powiedzieć kto ją zranił? Dobija cię niewiedza i grono "przyjaciół" nastoletniego dziecka, które jest ważniejsze od ciebie? A może nienawidzisz siedzieć w piaskownicy, śpiewać kołysanek i każdej nocy usypiać dziecko, które zasypia szybciej od ciebie, a ty znowu straciłaś szansę na wieczorny relaks i czas tylko dla siebie? Twoje dziecko nie umie przegrywać,  irytuje się każdą porażką i chce mieć wszytko tu i teraz? A może jest jeszcze innych milion powodów, z którymi musisz się zmierzyć w swoim prawdziwym macierzyństwie? Też masz wrażenie, że znacznie odbiega ono od lansowanej sielanki w medialnym szale, od widoku szczęśliwej rodzinki, którą mijasz na bilbordach?, lub oglądasz w spotach reklamowych? Masz wyrzuty sumienia, że twoje życie odbiega od książkowego ideału? Zupełnie niepotrzebnie! Idealne macierzyństwo nie istnieje, albo inaczej, istnieje tylko idealne -  te pełne frustracji przeplatanej pięknymi chwilami radości. Każda matka to zapaśniczka, która bierze na klatę psychiczne ciężary dnia codziennego i musi je perfekcyjnie wyważyć, by utrymać balans pomiędzy mężem, gromadką dzieci, wymagającym szefem, i oczekiwaniami znajomych. To niebywale trudna praca, która wymaga ciągłego balansowania między młotem a kowadłem i każda ze stron oczekuje twojego zainteresowania. Dlatego masz prawo do złości, do łez i chwili samotności. Pamiętaj, że każdy etap rozwoju twojego dziecka jest na szczęście przejściowy i problem który dzisiaj cię irytuje, jutro będzie cie smieszył. Staraj się znaleźć czas dla siebie, bo jesteś bardzo ważna! Nikt za ciebie nie przeżyje życia,  a kiedy dziecko doprowadza cię do szału daj sobie chwilę na złagodzenie emocji, wyjdź na kilka chwil. Ja wychodzę na dwór, lub otwieram okno i biorę 5 głębokich brzusznych wdechów. Kiedy emocje opadną, wracam do rozmowy z dzieckiem i mówię, jakie zachowanie dziecka sprawia mi przykrość i dlaczego jest ono krzywdzące. Czasami krzyczę. Pozwalam sobie na to, poczym mówię, no, już lepiej. To ważne, by nie tłumić w sobie emocji, i jeśli mój syn się wścieka, pozwalam mu się złościć. Mówię, mu, masz prawo być zły, każdy czasem czuje się zdenerowany. Możesz być zły, możesz pokrzyczeć, czy popłakać, aż poczujesz się lepiej. Zawsze jednak staram się trumaczyć, by robił to tak, aby nie krzywdzić innych i nie niszczyć niczego wokół - jeśli np dziecko kopie w drzwi lub demoluje zabawkę. Pozwalam mu krzyczeć, bić poduszkę, skakać w swoim pokoju, tak, aż emocje wydobędą sie na zewnątrz. Tłumione emocje są bardzo niebezpieczne i prędzej czy później będą ekspolodować, dlatego lepiej usuwać te toskyny na bieżąco. Dlatego niegdy nie mówię dzieciom: NIe płącz, to nie wypada. Jeśli chce płakać - niech płacze. Jeśli ja czuję smutek , mam doła, to też czasami płaczę , również przy dzieciach. Jeśli dziecko zapyta co sie dzieje, to mówię, : Jestem trochę smutna, ale sobie popłaczę, oczyszczę oczy i za chwilę poczuje się lepiej. NIe mówię,: "nic się nie stało, wszystko w porządku", bo przecież dziecko widzi i potrafi odczuć emocje, a wtedy ma mętlik w głowie, gdy widzi i czuje smutek, a ty mowisz: jest ok. , a przecież wcale nie jest ok! Taką jestem matką, zwykłą, cierpliwą i niecirpliwą, kochającą i zirytowaną, empatyczną i egoistyczną, uśmiechniętą i zapłakaną. Mam w sobie wszystkie ludzkie emocje i żadnych nie kryję. Stawiam czoła im wszystkim i wciąż się uczę, rozważam i analizuję. Mam prawo do śmiechu i łez, do euforii i stagnacji, do pracy i lenistwa, do radości i wściekłości. Pozwalam dzieciom odnajdować w sobie te uczucia i staram się je zrozumieć. Pragnę przekazać im wszystko, czego się nauczyłam, ale nie mogę oczekiwać że będą rozumieli i odczuwali życie tak jak ja, nie mogę oczekiwać, że przeżyją życie według moich oczekiwań. CHcę jedynie, by potrafili odczuwać szczęście każdego dnia:) A jaką Ty jesteś matką?:)
\

wtorek, 25 czerwca 2013

Co jest istotne w walce z nagłogiem?

Wiem, że to temat, który wciąż dotyczy mnóstwa osób, choć sama nie mam już z nim problemu.
W wlace z nałogiem bardzo ważne jest ustalenie źródła problemu. Nie każdy ma silną wolę i nie każdy potrafi powiedzieć: "Od teraz nie palę" i zrobić to. DLatego, możesz sobie pomóc np w taki sposób, że ustalisz źródła i uwarunkowania emocjonalne powodujące chęć zapalenia.
Odpowiedz sobie na pytania:
1. Palę, kiedy....(np. piję kawę)
2. Palę jesli...(np. jestem smutny, szczęśliwy, skupiony, zdenerwowany itp)
3. Palę ponieważ...
4. Zanim zapalę....
5. Potym jak zapalę.....
6. Palę kiedy tylko.....
Zapisz odpowiedzi! To bardzo ważne, byś mógł je precyzyjnie określić.
Następnie odpowiedz na pytanie: dlaczego to robię,
i Po co ? to robię...
To bardzo ważne pytanie, które pokazuje nam naszą iluzję zysku. Każdy czyn i każde działanie musi być warunkowane i tak samo zapalenie papierosa może mieć dla nas podtekst jakiegoś pożądanego stanu, który z jakiegoś powodu jest nam potrzebny. Musmimy go zidentyfikować, by móc go czymś zastąpić. Wtedy znacznie łatwiej jest pozbyć się nałogu, po tym, jak zrozumiemy jego intencję...
Co możesz zrobić jeszcze?
Zapewne palenie sprawia ci przyjemność, bo skoro nadal to robisz, to musisz to z jakiegoś powodu lubić. Dlatego spróbuj zrobić ćwicznie stosowane w NLP czyli programowaniu neuro-lingwistycznym, które pomaga rekukować przyjemności, czyli to ćwiczenie może ci skutecznie pomóc wyrwać się ze szponów uzależnień, kompulsywnych zachowań, i obsesji, dzięki osłabieniu przyjemności jaką one ci dają.
Znacznie łatwiej jest to ćwiczenie przeprowadzić pod okem trenera, ale jestem przekonana, że jesli spróbujesz, to osiągniesz sukces i sam odpowiesz sobie na pytanie, czy warto było podjąć to działanie:)
Krok 1.
Wskaż, co musisz ograniczyć lub wyeliminować
krok. 2
Przygotuj proszę czystą kartkę i pośrodku zapisz czynność, którą wskazałeś -któta sprawia ci przyjemność. Narysuj wokół niej kółko. Pomyśl o niej i zapytaj: "Jakie pozytywne znaczenie i wartości przypisuję tej przyjemnośći?" wokół narysowane kółka, zapisz wszystkie swoje odpowiedzi. POmyśl o każdej z nich, jak o pewnym rodzaju stanie, który reprezentuje doznanie i znaczenie dotyczące wkazanej przez ciebie przyjemnośći.
krok 3.
przy wszystkich odpowiedziach zapytaj o to samo i wokół nich zapisz kolejne odpowiedzi, któych udzielisz.
krok 4.
przeczytaj wszystkie swoje odpowiedzi i zobacz jaki tworzą profil twojego poczucia  szczęścia i przyjemnosci, które kieruje twoim zachowaniem
krok 5.
 zaznacz kolorem te, które z nich są najważniejsze i które popychają cie do nadużywania przyjemności, następnie odpowiedz sobie na pytanie: "Gdybym usunął ten zbiór moich stanów odczuwania przyjemnośći, w jakim stopniu zmniejszyłoby to odczuwaną przyjemność? rób tak do tej pory, aż zobaczysz, które znaczenia wyplbrzymiają wagę przyjemności, a które są po prostu nierozerwalnie z nią związane.
krok 6.
pomyśl o czymś, co może mniejszyć ci tę przyjemność, np zobacz jak tyjesz wksutek przejadania się, albo zobacz jak twoje płuca atakuje rak z uwagi na zgromadzoną tam smołę nikotynową
wyobraź sobie siebie podczas wykonywanej czynności - np palenia i powiedz: nikotyna to tylko sposób, abym czuł się bardziej radosny i pobudzony. Potrafię przecież sprawić, aby mój umysł wypełniły zdrowsze pomysły.
krok 7.
odpręż się i postaraj się wejść w stan kiedy widzisz siebie palącego i poczuj przyjemność jaką daje ci palenie. Następnie zaproś twórczą część siebie by pokazała ci inne sposoby doznawania takiej przyjemności  i spróbuj je określić skąd pochodzą. Wywołaj w sobie poczucie, że naprawdę można wieść życie wypełnione przyjemnością , bez jej nadużywania. Może znajdziesz zdrową alternatywę, którą będziesz siebie nagradzał?
To ćwiczenie może pomóc ci ustalić przyczyny twojego uzależnienia, a to jest pierwszy krok do tego, by je czymś zastąpić i się od nich uwolnić. Zachęcam cię do wypróowania tego ćwiczenia. Najważniejsze przecież to podejmowanie działań, bo jak powiedział John Burroughs : "Za wszystko, co warto mieć, trzeba zapłacić, a ceną jest zawsze wysiłek, cirpliwość, miłośći poświęcenie. Żadna waluta ani żadne obietnice nie zastąpią złota, jakim jest prawdziwa praca." , bo kiedy staramy się ze wszystkich sił, nigdy nie wiemy, jaki cud staje się w naszym życiu...
Życzę CI powodzenia!



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Racuszki:)

Zrobiłam drożdzowe racuszki z jabłkiem. Przepis zamieściłam  w zakładce ciekawe przepisy. Są pyszne, pulchne, i dzieci je uwielbiają:) Można zrobić ze starkowanym jabłkiem i cynamonem, jogurtem, bitą śmietaną, śmietanką słodką, jagodami i malinami. :) smacznego:)



MOje chłopaki:)
 

Marysiowe ubiegłe wakacje

Znalazłam dzisiaj zdjęcia z poprzednich wakacji w naszym domku holenderskim nad morzem. Serce się rwie tęsknotą, tym bardziej, że Marysia prawie każde urodziny tu spędzała, a za kilkanaście dni 06 lipca kończyłaby 5 lat. Marysia z Mulutką - pieskiem mojej siostry - cudownym dla dzieci Staffiikiem. Jeśli interesuje was ta rasa, lub chcecie się więcej dowiedzieć, zapraszam na blog, który jest tworzony, ale na pewno znajdziecie tam z czasem wszelkie informacje i porady. http://grin-staff.blogspot.com/
Boże jestem taka wdzięczna Marysi za wszystko, co przede mną odkryła, dzięki temu, dzisiaj mogę myśleć o niej z uśmiechem i wspomnieniem pełnym miłości i wdzięczności. Choć fizycznie jej tu nie ma, to wiem, że jest całą swą boskością i całym swym jescestwem przy mnie. Kochani, pytacie co z książką - w lipcu książka będzie drukowana - czeka w kolejce. Już niedługo będę mogła zdradzić więcej szczegółów i upublicznić okładkę:) Oczywiście dam znać.
Dziękuje Wam za maile i komentarze:) CIeszę się, że nadal jesteście ze mną i Marysią.


                                                              Moja słodziutka Pisia...



Marysiu kochana, największe pragnienie nęcące mą duszę to czuły uścisk i matczyny pocałunek złożony na skroni, który mówi o wszystkim....

sobota, 22 czerwca 2013

Jak wygrać z papierosem?

Rozmawialiśmy wcześniej o nałogach i o sposobach radzenia sobie z nimi. Oczywiście ten schemat można także zastosować do papierosa. Wystarczy, że odpalonego papierosa przez 5 minut bedziesz przykładać do ust - NIE BIORĄC GO JEDNAK I NIE ZACIĄGAJĄC SIE! tak, by nie ulec pokusie. Po zakończeniu ćwiczenia należy papieros odgasic i wyrzucić. Łatwiej jest to ćwiczenie przeprowadzić pod okiem trenera. Jednak jeśli nie możesz skorzystać z takiej opcji, to poproś kogoś bliskiego lub przyjaciela o to, by ci w tym pomógł i wspierał podczas tego ćwiczenia. Pamiętaj! Skup się na odczuciu opierania się pokusie! To cudowne uczucie, które stawia cię  w roli zwycięzcy! Jeśli nie ulegniesz pokusie, to  będzie twó pierwszy DUŻY SUKCES! Staraj się powtarzać to ćwiczenia kilk arazy dziennie, a przekonasz się już po 4-5 dniach, że pokusa zapalenia będzie znacznie mniejsza!
Dziękuje Moniko, że podzieliłaś się w komentarzu swoim przykładem rzucania palenia. Faktycznie masz rację, że silna wola jest bardzo ważna. Ale co zrobić w sytuacji, kiedy nam jej brakuje? Bo mąż nas denerwuje, dzieci doprowadzają do szału, szef nas irytuje, i wszystko jest do kitu? No właśnie, każdy palacz ma mnóstwo wymówek. Ja też kiedyś paliłam i też je miałam. Mówiłam, że palenie po prostu sprawia mi przyjemność. A poranna kawa zawsze prosiła się o dym. Mnie rónież pomogła ciąża. Rzuciłam od ręki, bo wiedziałam, że jest coś znacznie ważniejszego od papierosa - dziecko, które wzrastało pod moim sercem. No właśnie, ale co zrobić kiedy nie planujemy kolejnej ciąży? , albo nawet nie możemy jej planować, bo jesteśmy mężczyzną? Czy z góry jesteśmy skazani na tkwienie w nałogu? Absolutnie NIE! Istnieje wiele powodów, dla których nie możesz rzucić palenia, nawet wtedy, gdy tak bardzo chcesz działać. Co więc Cię blokuje?  Być może brakuje Ci motywacji, bo planujesz rzucić palenie, ale w głębi serca wcale nie chcesz tego zrobić, a być może Twój stan psychofizyczny Ci na to nie pozwala? Kiedy więc jest większe prawdopodobieństwo, że zabierzesz się do działania i wygrasz z nałogiem??
  • Gdy ktoś powie „napisz artykuł na temat X, czy raczej „napisz artykuł na temat X,  w formie notatki na jedną stronę i weź po uwagę problem A,B I C“?
No właśnie. Sposób przedstawienia zadania w dużej mierze decyduje o tym, czy w ogóle zaczniesz je wykonywać. Jeśli coś jest określone zbyt ogólnie, istnieje mała szansa, że zabierzesz się do pracy już zaraz. Im bardziej szczegółowo zadanie zostanie przedstawione, tym łatwiej będzie Ci się za nie zabrać.
Dlaczego tak się dzieje? Za wszystko odpowiadają nasze sposoby myślenia i wewnętrzne wyobrażenia. Oznacza to, że myśląc o samym zadaniu „Rzuć palenie“ możesz wyobrażać sobie tylko siebie pijącą kawę bez papierosa w ręku". Myśląc w ten sposób, nie widzisz z czego składa się zadanie i masz wrażenie, że to coś dużego. Nie wiesz dokładnie jak się za to zabrać, jaki jest pierwszy krok. Ani jaki jest następny krok. Więc odkładasz to na później. A przecieć każde zadanie, które chcemy wykonać składa się z mniejszych ilości zadań które musimy wykonać, aby osiągnąć cel. I na nich warto się skupić. Jeśli wiesz, co masz robić po kolei, od czego zacząć, co zrobić dzisiaj, co jutro, jeśli masz plan to zyskujesz świadomość, że każdy kolejny krok będzie pojedynczym, małym zadaniem i masz całą tego wizję w swojej głowie. Widzisz zestaw wyobrażeń, który motywuje Cię do działania.

Jak to wykorzystać w praktyce?
Będzie ci łatwiej, jeśli zaczniesz od początku.
1. Spisz plan na papierze - jaki jest twój cel i kiedy chcesz go osiągnąć? Np rzucić palenie w ciągu miesiąca., stwórz szczegółowy plan realizacji zadania, np. codziennie palę o 2 papierosy mniej i wykonuję 2 razy dziennie ćwiczenie walki z nałogiem
2. Następnie w wyobraźni - wyobraź sobie po kolei wszystkie etapy tego zadania, jak będziesz się czuł, gdy ci się to uda? jesteś z siebie dumny?, lepiej się czujesz?, zapisz co widzisz, co robisz, co słyszysz?, może ktoś ci gratuluje? , jakie słowa wypowiada? usłysz je, zobacz to wszystkimi swoimi zmysłami! To bardzo ważne.
Aby skutecznie wygrać z nałogiem, pokaż sobie,  że Twoje wyzwanie nie jest jednym wielkim tortem, którego trzeba zjeść na raz, a raczej kilkanaście małych i lekkich kawałków, które możesz z przyjemnością smakować na deser, dzień po dniu.
Wizualizując zadanie zwróć uwagę na każdy, pojedynczy aspekt procesu realizacji. Pomyśl osobno o każdej czynności i zobacz siebie wykonującego jedną po drugiej.
Nie bądź zdziwiony, jak od razu poczujesz narastającą potrzebę zabrania się do działania. Tym razem się jej nie opieraj, po prostu zrób to, co masz do zrobienia.
Za chwilę podzielę się z tobą sukcesem mojej mamy, która od ręki rzuciła palenie po 30 latach nałogu!!!
Jest więcej takich metod, które wykorzystują w swojej pracy trenerzy NLP, coachowie, i polega na kotwiczeniu pewnych zachowań, czyli wywoływanie uczuć i emocji związanych z dawnym doświadczeniem (przeżyciem) z przeszłości. To jednak wymaga pomocy specjalisty trenera od NLP. Bardzo mnie to fascynuje i wierzę, że wkrótce będę mogła w ten sposób pomogać ludziom. Tymczasem cały czas się szkolę, czytam, uczę i próbuję nowych technik. Dlatego zachęcam do skorzystania z pomocy wykwalifikowanego coacha, ale dopiero wówczas, gdy spróbujecie wygrać z nałogiem sami! W końcu będziesz mieć okazję do świętowania swojego ogromnego SUKCESU!!!!
A na czym polega praca coacha? w jaki sposób może pomóc? to taki jeden przykład, który to zobrazuje, poczym przejdziemy do konkretnych sukcesów konkretnych ludzi:)
Wyobraź sobie taka sytuację:
..bierzesz do ręki paczkę swoich ulubionych papierosów i wyobraź sobie dźwięk, jaki wydaje rozrywany celofan kiedy otwierasz tę paczkę i czujesz ten wyjątkowy, delikatny aromat tytoniu. Spokojnie wyciągasz papierosa z paczki i czujesz jak jego filtr dotyka twoich ust. Już masz go w ustach i słyszysz: odgłos uruchamianej zapalniczki, lub czujesz delikatną woń palonej siarki .Widzisz płomień, który zbliżasz do papierosa. I już możesz poczuć, jak wspaniale jest zaciągnąćsię dymem, poczuć jak wypełnia twoje usta, a następnie jak zaciągasz się swoim ulubionym papierosem….
 
I pewnie masz teraz o wiele większą chęć zapalenia papierosa, niż przed chwilą, prawda?
A to tylko kilka sugestii podane twojej wyobraźni. W ten właśnie sposób pobudziłaem twoje pragnienie, by zapalić.
Pomyśl o tym w ten sposób: skoro w kilka chwil można sprawić, że twoja chęć nasiliła się, to równie dobrze można sprawić, aby twój apetyt na papierosa znacznie się zmniejszył i byś podjął decyzję o rzuceniu palenia. Takie metody wykorzystuje się właśnie w NLP.

 Ale ja jestem przekonana, że możesz spróbować podjąć wyzwanie i osiągnąć cel! Przecież wspaniale jest myśleć o sobie w kategoriach zwycięzcy! Tak zwycięzcy, bo pokonanie nałogu palenia, jest wielkim zwycięstwem.!!!!
 Bez wątpienia łatwiej jest rzucić palenie, gdy mamy cel, gdy cos nas motywuje! Ja podam ci przykłady, które możesz wypróbować i wybrać, który z nich najlepiej ci służy i przynosi zadowalające efekty.
1. Cel pierwszy - rzucić przez ograniczanie.
Zastanów się ile papierosów dziennie wypalasz i postanów sobie, że każdego dnia będziesz wypalać o np jednego lub dwa papierosy mniej. Zacznij od teraz, nie od jutra, nie od poniedziałku! To ważne, bo jeśli zaczniesz od teraz, to już będzie to twój jeden mały skukces! który możesz świętować i z którego możesz być dumny! Jutro o kolejne 2 papierosy mniej! pojutrze o 4 mniej i tak  każdego dnia. Chwal się swoim osiągnięciem! Bądź z siebie dumny! Jesteś w stanie przecież to zrobić! zapisuj codziennie swoje kawałki tortu- kawałki sukcesu, które przybliżają cię do niego coraz bardziej!
2. Czy masz cel? Jaki możesz mieć cel? Może skorzystasz z tej propozycji lub znajdziesz swój wyjątkowy cel? Posłuchaj zatem pomysłu. To zadziałało i dzięki temu, znam kilka osób, które skutecznie rzuciły palenie. Możesz to zrobić dla siebie , gdzie celem bedziesz Ty lub dla kogoś, gdzie celem będziesz i ty - twoje zdrowie i ktoś, np twoje dzieci. Jeśli jesteś w stanie od ręki rzucić palenie, to świetnie i już od dzisiaj możesz zacząć, jeśli nie , skorzystaj najpierw z kroku 1. i ograniczaj wypalane papierosy. Zastanów się ile wypasz dziennie - jesli to jest 1 paczka - ile ona kosztuje? 6 zł , może 10 , a może 12 zł? W ciągu miesiąca to już jakieś 300 zł , a w ciągu roku nazbiera się spora sumka ok 3500zł , prawda? Ustal cel. Może marzysz o zagranicznej wycieczce, a może o wspaniałej sukience, a może o luksusowych perfumach, a może o weekendzie w SPA? A może pragniesz uszczęśliwić swoje dzieci? ZObacz ile szczęścia możesz wnieść w życie swoje i swoich bliskich gdy : przygotujesz sobie słoik lub skarbonkę i będziesz codziennie wrzucać do niej rónowartość tego, co wydajesz na papierosy! Jesli to jest 10 zł , wrzuć te 10 zł, w momencie, kiedy ograniczyłeś palenie i nie kupujesz juz dzisiaj nowej paczki. Poczuj radość, jak codziennie słoik się napełnia i usłysz ten brzdęk lub zobacz te śliczne dyszki! Jak miesiąc będzie zbliżał się ku końcowi weź całą kwotę! absolutnie cąłą i przepuść na to, na co tylko chcesz! Zapłać najpierw sobie za swój sukces! Kup sobie to co chcesz! oryginalne perfumy, nowe buty, modny ciuszek, idz do luksusowej restauracji, albo do SPA na masaż i relaks! Przepuść całą farsę na zabawe, poczuj się wyjątkowo, zró coś, czego normalnie byś nie zrobił! Nie kupuj jedzenia do domu, albo proszku do prania! Zrób coś tylko dla siebie, tak, żebyś się czuł jak zwycięzca, jak człowiek sukcesu, jak milioner. Celebruj swoje zwycięstwo! tak jak Ty chcesz! Drugi miesiąc zaoferuj swoim dzieciom! Niech cię wspierają! niech ci pomogą nie palić. Obiecaj im, że następny słoik jest dla nich! Że  za to, że nie palisz i odkładasz codziennie wartość paczki papierosów , któe puszczałaś z dymem teraz zabierasz dzieci do absolutnego raju! jesli uzbierasz 300 zł - powiedz im: za tę kwotę możecie kupić cokolwiek chciecie! chciecie wielkie lody? prosze bardzo, pizze? nie ma sprawy? zabawkę? grę? chciecie isć do kina? co tylko chcą! mogą wydać nawet na to, co według ciebie jest glupotą, niech poczują się wyjątkowo! Zobacz ile radości możesz dać komuś lub sobie! A jesli rok będziesz odkładać to możesz spełnić marzenia, wsiąść w samolot i polecieć gdzie chcesz:) To ty zdecyduj na co masz ochotę! Zachęcam cię do wypróbowania tej metody! Postaw cel, zapisz co będziesz po kolei robić i za każdym razem świętuj swój sukces! Zasługujesz przecież na sukces!!! Proszę spróbuj! i podziel się twoim sukcesem na blogu w komentarzach lub na moim mailu! To bedzie świetny przykład dla innych, aby idąc Twoim śladem też poczuli się wyjątkowo i odnieśli sukces! Jestem bardzo ciekawa Twoich postępów i twojego sukcesu! Napisz jak celebrowałaś sukces! Moja mama tę metodę zaczeła 5 lat temu i do tej pory celebruje swój sukces! Jeżdzi na zagraniczne wycieczki, kupuje luksusowe perfumy, rozpuszcza forsę na wnuki. Jest szczęśliwa, a my jesteśmy z niej dumni! Zatem do dzieła! Możesz zacząć choćby teraz!
 
przestań marzyć, zacznij robić!