Zapach róż białych w kołysankach brzmieniu
Ona mi dawała,
gdy dziecię swe w anielskiej szacie odziane,
w cierpieniu duszy żegnałam
Zimną rączkę ogrzewały perły łez gorące,
niedomknięte martwo oczy patrzyły w me serce cierpiące
W warkoczykach białe róże lśniły się srebrzyście, abym nocą,
zanim oko zmrużę,
mogła je odnaleźć wśród gwiazd rozsypanych,
Anioł zasnął,
pocałunek swój złożyłam w miłości oddany,
Gdy zamknęli białe łoże,
jej twarzyczkę skryli
I w pamięci mej na zawsze,
w senny dół włożyli
obietnicy czekam w drżeniu,
na nasze spotkanie
teraz głuchym głosem echo mówi:
Nie stój!, Kochaj!
I idź dalej!
ps. dziękuje Wam kochani za przepiękne komentarze i maile.
[*] WIRTUALNY ZNICZ DLA MARYSI
OdpowiedzUsuńPrzepiękny wiersz na cześć Marysi
OdpowiedzUsuńno i rycze... ^^
OdpowiedzUsuń